Pracuję na kontrakcie w Afryce spawając tytan

Gdy ludzie mówią, że pracują za granicą zwykle mają na myśli, że pracują w Europie Zachodniej. W końcu to tam są wyższe zarobki, i to tam łatwiej jest się czegokolwiek dorobić. Ja jednak mam nieco inny pomysł na zarabianie – pracuję na południu Afryki.

Zajmuję się tam przede wszystkim spawaniem tytanu

spawanie tytanuGdy opowiadałem o tym znajomym i rodzinie, reakcje były różne. Początkowo każdy zastanawiał się, czy wszystko jest ze mną w porządku. Później dopiero tłumaczyłem, że tak naprawdę pracuję w polskiej firmie, z tym, że dostaliśmy kontrakt w Afryce. Dlatego właśnie zdecydowałem się tam wyjechać – by osobiście pracować i nadzorować innych pracowników, którzy wyjechali razem ze mną. Oczywiście jako kierownik nie musiałem wcale jechać, ale stwierdziłem, że nie jest to zła opcja. Jeśli chodzi o spawanie tytanu, to zawsze szło mi to świetnie – prawdopodobnie to właśnie temu zawdzięczam swoją posadę kierownika. Zarobki są nieporównywalnie wyższe, i to mi się naprawdę podoba w tej pracy. Po prostu lubię robić to, co robię. Gdy pojawiła się okazja, by wyjechać do kraju, którego kompletnie nie znałem, postanowiłem spróbować swoich sił. Mieliśmy być w miejscu, które było bardzo bezpieczne. Była to prawda. Przez cały mój pobyt tam, nawet przez chwilę nie czułem się zagrożony. Wiedziałem oczywiście, że są tam miejsca, w które lepiej jest się nie zapuszczać. Nie trzeba było mi zresztą o tym mówić – sam z siebie niechętnie bym się tam wybrał na zwiedzanie. Z kolei to, co można było bez obaw zwiedzić, zwiedziłem razem z resztą pracowników. Wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem tego, jak obecnie wygląda Afryka.

Każdemu kto myśli, że w Afryce nadal wszystko wygląda jak sprzed kilkuset lat, szczerze polecam wycieczkę. Niejedno afrykańskie miasto wygląda lepiej od europejskich, z kolei zwyczaje ludzi tam mieszkających są niezwykłe i naprawdę bardzo ciekawe.