Transport towarów do Anglii, a przyszłość pani architekt

Jak się przeprowadzić i nie zwariować? Albo czy można być w związku na odległość? Ostatnio często sobie zadawałam te pytania. Zbyt często. Coś musiało się wydarzyć. Byłam z Michałem w związku od trzech lat. On w Wielkiej Brytanii miał stałą, dobra pracę. Ja dorywczo, z powodu charakteru swojej pracy, dostawałam zlecenia. Jestem architektem.

Najlepsze wyjście – przewieźć rzeczy do Anglii

najlepszy przewóz towarów do angliiMomentami, gdy tęskniłam za domem chciałam wracać do Polski. Za chwilę, gdy Michał snuł plany na przyszłość widziałam siebie z nim na angielskiej ziemi. Postanowiłam zdać się na Siłę Wyższą. Skoro sama nie mogłam się zdecydować, niech ktoś podejmie za mnie decyzje. Czekałam na „znaki”. Znaki te „dopadły” mnie bardzo szybko. Na pierwszej otworzonej stronie internetowej przeczytałam: „najlepszy przewóz towarów do anglii„, dalej w gazecie: „przeprowadzki do GB!”, „”staraj się o podwójne obywatelstwo” i tak do końca dnia. Co jak co, ale jestem mocno honorowa i słowa, szczególnie danego samej sobie, zawsze dotrzymuję. Gdy na drugi dzień znów przeczytałam wzmiankę o przewozach osób, towarów i zwierząt do anglii, spisałam numer i zadzwoniłam. W ogóle nie byłam pewna tego co robię, ale postanowiłam zaufać komuś lub czemuś. W krakowskim mieszkaniu spakowanych pudeł miałam raptem dziesięć – taki „towar” mojego życia. Na dole zadzwonił domofon, „firma” weszła, wzięła kartony, a mnie zrobiło się lżej. Czułam, że to co ciążyło na mnie ostatnio to nie strach tylko niezdecydowanie. Chciałam dać szansę Londynowi i Michałowi. Dopełniłam formalności i teraz sama musiałam dotransportować się na Wyspę. Byłam zadowolona, gdy weszłam do londyńskiego mieszkania.

Moje rzeczy już na mnie czekały. Odnalazłam przyjemność w wypakowywaniu cząstek swojego życia, oraz tradycyjnego polskiego jedzenia. Moja mama była niesamowita! W jednym pudełku były same polskie smakołyki. Choć byłam bardzo zadowolona ze swojego wyboru, czułam, że będę często odwiedzać Polskę.